Hormony wpływają na odchudzanie

Jesteś na diecie, skrupulatnie przestrzegasz jej zasad, uprawiasz sport. Jednym słowem - prowadzisz zdrowy tryb życia. A mimo to wskazówka wagi stoi w miejscu. Znasz to? Twoje odchudzanie może utrudnić, a wręcz uniemożliwić nieprawidłowa praca układu hormonalnego. Które hormony wpływają na odchudzanie?

Istnieje aż siedem głównych hormonów, które są odpowiedzialne za przemianę materii w naszym organizmie. Monitorują pracę układu trawiennego, regulują uczucie głodu lub sytości, są odpowiedzialne za predyspozycje do tycia. Jeśli dojdzie do zaburzenia pracy choć jednego z nich, pozostałe również zaczną się buntować. I niestety uniemożliwią nam skuteczne odchudzanie. O których hormonach mowa?

Insulina

To najważniejszy hormon, kiedy mówimy o problemach z magazynowaniem tkanki tłuszczowej Gdy pojawia się sytuacja kryzysowa, dochodzi do wyrzutu insuliny do organizmu, zaczynamy wydzielać glukagon. Skutkuje to to, że nie nadążamy "przerabiać" tkanki tłuszczowej na energię.

Skąd biorą się nagłe skoki insuliny? Przede wszystkim z jedzenia - z nadmiaru węglowodanów, nabiału, kawy i alkoholu. Oprócz tego istotnym czynnikiem, który ma wpływ na wyrzut insuliny jest stres oraz problemy z układem trawiennym - choćby zniszczona flora bakteryjna po antybiotykoterapii czy nieprawidłowe zakwaszenie organizmu, spowodowane na przykład wypijaniem dużych ilości wspomnianej kawy i alkoholu.

Co może pomóc? Zdrowa, zbilansowana dieta i unikanie stresu w życiu codziennym.

Glukagon

Kiedy mówimy o insulinie, musimy wspomnieć o glukagonie, ponieważ ma on działanie poniekąd odwrotne. Oznacza to, że hormon ten pozwala komórkom tłuszczowym "wypuścić" tłuszcz i przekształcić go w niezbędną nam energię.

Gdy poziom insuliny szaleje w naszym organizmie, także glukagon ma trudniej.

Kortyzol

Kortyzol jest silnie powiązany z insuliną i glukagonem. Im go więcej w organizmie, tym częściej możemy doświadczyć skoków insuliny, a co za tym idzie dochodzi do blokowania glukagonu.

A sam kortyzol to inaczej hormon stresu. Możemy zauważyć jego obecność w organizmie głównie w momencie skoków adrenaliny. A te pojawiają się, gdy organizm musi sobie poradzić z jakaś trudnością, musi walczyć, podjąć wyzwanie. Liczy się tu każdy rodzaj stresu. Może być błahy, jak ten, który towarzyszy klasówce z matematyki, jak i poważny, choćby związany z poważną operacją. Gdy musimy "walczyć", organizm zaczyna magazynować tkankę tłuszczową i przystępuje do spalania mięśni.

Codziennych, "małych" stresów nie unikniemy. Kiedy jednak pojawia się większe wyzwanie w naszym życiu, starajmy się zapewnić naszemu organizmowi odpowiedni relaks. Czasem już zwykły spacer może pomóc!

Leptyna

Leptyna na zasadniczy wpływ na nasze uczucie głodu. To ona odpowiada za tak zwany "impuls", który nasz żołądek wysyła do mózgu. Ta metafora nie oznacza nic innego, jak to, że leptyna kontroluje nasz apetyt.

Ale to nie wszystko. Hormon ten pozwala także spalić tkankę tłuszczową. To, ile udaje się nam jej "pozbyć", zależy od tego czy magazynujemy tłuszcz. A leptyna nam to ułatwia lub utrudnia.

Co ciekawe największy wpływ na stan leptyny w naszym organizmie ma. ilość snu. Kiedy śpimy za mało, mamy hormonu zdecydowanie za mało. Organizm zaczyna szukać rozwiązań i skutkuje to zwiększonym apetytem. Na dodatek przy obniżonym poziomie leptyny zdecydowanie chętniej wybieramy niezdrowe jedzenie.

Grelina

Grelina jest antagonistą leptyny. Także odpowiada za "sygnały", które nasz organizm, konkretniej żołądek, wysyła do mózgu. Grelina "każe" nam jeść i może sprawić, że cały czas będziemy czuć się głodni.

Jak walczyć o właściwy poziom greliny? Podobnie jak w przypadku leptyny. Przede wszystkim trzeba się wysypiać.

Hormon wzrostu

Nasz sen znowu ma kluczową rolę. Hormon wzrostu jest produkowany i uwalniany tylko podczas głębokiego snu. Gdy śpisz krótko, wydzielasz go bardzo mało i zaburzasz przemianę materii.

Hormon wzrostu służy on przede wszystkim do regeneracji naszych mięśni. Odpowiada także, choć już w nieco mniejszym stopniu, za metabolizm tłuszczu i stan energetyczny całego naszego organizmu.

Adiponektyna

Ostatnim kluczowym hormonem, który ma wpływ na nasze odchudzanie, jest adiponektyna. Reguluję oczywiście procesy metaboliczne, lecz także odpowiada za rozpad tłuszczu. Jego poziom jest problematyczny, kiedy organizm atakuje stan zapalny. Spowalnia wtedy metabolizm, nie rozkłada tłuszczu. Zajmuje się wyłącznie uszkodzonymi tkankami.

O jakie stany zapalne chodzi? O każde. Od drobnych uszkodzeń skóry po nadwagę. Otyłość to dla naszego organizmu także stan zapalny, z którym musi on sobie poradzić.

Jak poradzić sobie z zaburzeniami hormonalnymi?

Staraj się ograniczać stres w życiu codziennym, śpij minimum osiem godzinie dziennie. Nie zapominaj także o regularnej aktywności fizycznej i właściwie zbilansowanej diecie. Ale przede wszystkim należy jak najszybciej odkryć przyczynę ich nieprawidłowej pracy. Koniecznie wykonaj podstawowe badania  i skonsultuj się z lekarzem. Problemy hormonalne mogą być początkiem poważniejszej choroby.

Więcej o: