Morwa na nadwagę, cukrzycę i cholesterol. Sekret chińskiej medycyny

Chcesz poznać sekret chińskiej medycyny? Rozejrzyj się po swoim ogródku. Morwa biała okrzyknięta nowym superfood, czyli superżywnością, produktem ze szczególnie dużą dawką wartości odżywczych. Poprawia nastrój, zapobiega wzrostowi poziomu złego cholesterolu i odchudza.

Morwa - występowanie

Niewielkie drzewa możemy spotkać w wielu krajach Azji, Europy i Ameryki, a także w Polsce, gdzie sadzona jest w ogródkach i w parkach.

Wszystkie części morwy, a więc owoce, liście, gałązki czy też kora, były wykorzystywane już w starożytnej medycynie chińskiej, m.in. w leczeniu gorączki, kaszlu czy w obniżaniu wysokiego ciśnienia krwi. Chińczycy znaleźli także inne zastosowanie morwy - z jej kory i łyka zrobili pierwsze pieniądze.

Morwa zawdzięcza swoją "karierę ogrodniczą" jedwabnikom - stała się popularna przy okazji ich hodowli, bo jej liście są pożywieniem dla tych owadów. Morwa do Europy została przywieziona w XI wieku wraz z gąsienicami jedwabnika.

Zobacz: Czystek. Ma opóźniać starzenie i chronić przed rakiem. Naprawdę to potrafi?

Morwa sprawia, że cukry z posiłku wolno się wchłaniają i nie przekształcają się w tkankę tłuszczową.

Morwa - pij i chudnij

Obecnie najbardziej doceniana jest herbata z morwy białej, polecana szczególnie osobom na diecie, oraz morwa biała suszona.

Owoce morwy przypominają wyglądem jeżyny. Pojawiają się pod koniec lipca. Ale nie musimy czekać do lata, żeby dołączyć morwę do naszej diety, bo przez cały rok możemy dostać morwę suszoną. To dobra przekąska lub dodatek do owsianki.

Na półkach sklepowych znajdziemy także sok z morwy. Jest on polecany sportowcom w czasie regeneracji po treningu ze względu na zawartość witamin C, B i potasu. Morwę można kupować także w formie suplementów, ale wtedy przyswajanie jej składników jest gorsze.

Morwa - zapobiega powstawaniu tkanki tłuszczowej

Jest jeden składnik, któremu morwa zawdzięcza swoją popularność - alkaloid DNJ o właściwościach przeciwdiabetycznych, który znajduje się tylko w jej liściach. To właśnie dlatego morwa jest polecana odchudzającym się.

Właśnie dzięki niemu morwa znacząco hamuje glikemię poposiłkową, czyli wzrost stężenia glukozy we krwi po posiłku, a tym samym wydzielanie insuliny, co sprawia, że cukry z posiłku wolno się wchłaniają i nie przekształcają się w tkankę tłuszczową. Zapobieganie huśtawkom stężenia glukozy pomaga łatwiej panować nad apetytem i pozbyć się ciągłej ochoty na słodycze. Żeby odczuć właściwości herbaty z morwy, trzeba wypić filiżankę przed posiłkiem.

Zobacz: Herbata z pokrzywy dla zdrowia i urody

Morwę możemy spotkać w wielu krajach Azji, Europy i Ameryki, a także w Polsce, gdzie sadzona jest w ogródkach i w parkach.

Morwa - właściwości

Dlaczego jeszcze warto pić herbatę z liści morwy białej? Bo dostarcza witamin z grupy B: ryboflawiny wpływającej na jakość widzenia, tiaminy poprawiającej nastrój, pirydoksyny niezbędnej w produkcji krwinek czerwonych i witaminy PP usprawniającej funkcjonowanie mózgu.

Morwa zawiera też flawonoidy: kwercetynę, rutynę, astragalinę, kumarynę, a także fenolokwasy: kwas chlorogenowy i kwas kawowy, dzięki którym wykazuje potencjał antyoksydacyjny, czyli walczy z wolnymi rodnikami, które są przyczyną wielu chorób i starzenia się - mówi Stolińska.

Na jeden z tych związków warto zwrócić szczególną uwagę, mianowicie na wzmacniającą układ odpornościowy kwercetynę. Spore ilości tego przeciwwirusowego, przeciwbakteryjnego i przeciwzapalnego flawonoidu znajdziemy w cebuli czerwonej i w kaparach, ale najwięcej jej spośród wymienionych produktów ma właśnie morwa.

Zobacz: Jagody goji, yerba, matcha. Przepisy na domowe herbaty odchudzające

Morwa - przeciwdziała wielu chorobom

Warto pić morwę także dlatego, że obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów, czyli zapobiega chorobom układu krążenia. To także zaleta antyoksydantów - ich działanie hamuje utlenianie lipoprotein o niskiej gęstości (LDL), a tym samym zapobiega wzrostowi poziomu złego cholesterolu.

Potwierdzają to badania przeprowadzone na myszach, którym podawano proszek z liści morwy. Odnotowano u nich znaczący wzrost czasu utleniania cholesterolu (frakcji LDL) oraz redukcję uszkodzeń miażdżycowych w aortach.

Przeprowadzono też badanie na grupie ludzi z cukrzycą typu drugiego - 1 gram sproszkowanych liści z morwy białej podawany trzy razy dziennie przez cztery tygodnie zredukował poziom frakcji LDL o 23 proc., podniósł natomiast frakcję HDL o 18 proc.

Do zalet picia herbaty z morwy należy także zawartość żelaza - ma go nawet 50 mg w 100 g, dzięki czemu polecana jest przy anemii. Do tego zawiera jeszcze 200 mg witaminy C w 100 g, która dodatkowo wspomaga wchłanianie żelaza.

- Liście morwy są również wykorzystywane w obniżaniu ryzyka alzheimera - ekstrakt z liści morwy hamuje tworzenie się białek, które odgrywają znaczącą rolę w powstawaniu tej choroby - tłumaczy dietetyczka.

Zobacz: Detoks na herbatach ziołowych - 10 propozycji

Morwa obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów, czyli zapobiega chorobom układu krążenia.

Morwa - lepsza od innych herbat?

Próbowano zbadać, co jest zdrowsze - mięta czy morwa. 60-procentowy ekstrakt z liści morwy wykazał obecność większej liczby polifenoli niż z liści mięty, ale trzeba pamiętać, że na ich zawartość wpływ ma temperatura suszenia ziół - najwięcej wartości zachowują liście suszone w temperaturze 60 st. C.

Morwa będzie lepiej służyć niż mięta osobom z refluksem żołądkowo-przełykowym, który mięta wzmaga.

Ciekawie wygląda porównanie morwy i zielonej herbaty - liście morwy zawierają sześć razy więcej wapnia niż zielona herbata, 2,5 razy więcej żelaza niż zielona herbata (i 10 razy więcej niż szpinak). 100 g liści morwy zawiera 146 mg sitosterolu, który odpowiada za absorpcję cholesterolu w jelitach, tyle samo zielonej herbaty zawiera go 14 mg.

Czystek - podobnie jak morwa - dostarcza przeciwutleniaczy i ma działanie bakteriobójcze. Badania potwierdzają jego wpływ na łagodzenie objawów infekcji górnych dróg oddechowych, dlatego jeśli jesteś podatny na te infekcje, także włącz go do diety.

Zobacz: Guarana - by zdrowo schudnąć

Więcej o: