Jem mało, a wcale nie chudnę! Jakie błędy popełniam?

Stosujesz kolejną modną dietę, liczysz skrupulatnie kalorie, ale to nic nie daje. Dalej nie możesz zmieścić się w ulubione spodnie sprzed lat. Waga stoi w miejscu. Dlaczego tak się dzieje, nawet gdy wydaje nam się, że jemy bardzo mało?

Jesz coraz mniej kalorii

Nie wierz w kolejne diety cud, które znajdziesz w kolorowych magazynach. Rady typu "mniej kalorii, mniej centymetrów w pasie" można wsadzić między bajki. Im mniej dostarczysz pożywienia, tym wolniej będziesz tracić zbędne kilogramy.

Nasz organizm zabezpiecza się na taką ewentualność i magazynuje tłuszcz. Kiedy nie dostaje odpowiedniej porcji kalorii, zaczyna na wszelki wypadek magazynować energię w postaci tkanki tłuszczowej. Nie można więc robić radyklanych cięć w naszym dziennym zapotrzebowaniu kalorycznym. Trzeba robić to bardzo stopniowo, tylko w ten sposób przyzwyczaimy organizm do mniejszych ilości jedzenia.

Żonglujesz kaloriami

Dziś zjesz batonika, a jutro zmniejszysz odpowiednio liczbę kalorii. Myślisz, że dzięki temu wcale nie przytyjesz? Bzdura. Nic to nie da. Ale nie przejmuj się, drobne odstępstwo od zasad diety wcale ci nie zaszkodzić. Pod warunkiem, że będzie to twoim nawykiem.

Pijesz dużo kawy

Pokutuje mit, że kawa przyspiesza metabolizm. Bardzo często przecież po wypiciu filiżanki tego aromatycznego napoju, biegniemy do toalety, prawda? Tak, ale kofeina tylko nieznacznie przyspiesza przemianę materii i kompletnie nie ma wpływu na to, ile tłuszczu spalimy.

Nie jesz węglowodanów, bo od nich się tyje

Bzdura! Jeśli wykluczyłeś ze swojej diety makaron, pieczywo, ziemniaki, ryż i kasze, to natychmiast włącz je z powrotem do jadłospisu. Węglowodany pełnią bardzo ważną rolę podczas odchudzania. Gdy jemy ich za mało (albo wcale!) w organizmie powstają ciała ketonowe. Przez nie dochodzi do zakwaszenia organizmu, a co za tym idzie zmęczenia, osłabienia, zaburzenia gospodarki hormonalnej i elektrolitowej. Można się nawet odwodnić! I oczywiście doprowadzić do poważnych chorób, na przykład do kamicy nerkowej.

Pijesz napoje "0 kalorii"

Wszystkie słodkie napoje są niewskazane. Zarówno wtedy kiedy jesteśmy na diecie, jak i po jej zakończeniu. Nie mają kompletnie żadnych wartości odżywczych i choć nie zawierają cukru, mają w swoim składzie całkiem sporo słodzików, zastępników i konserwantów oczywiście. Raz na jakiś czas puszka coli nie zaszkodzi, ale nie pij codziennie. A już na pewno nie stosuj jako zamiennika "czegoś słodkiego". Naprawdę lepiej zjeść jabłko!

Jesz tylko sałatki

W restauracjach wybierasz tylko zieleninę. Na przyjęciach czy imprezach podchodzisz tylko do sałatek. I jesz bez opamiętania, bo przecież to "tylko" sałatka. Wszystko zależy od tego, jaką sałatkę wybierzesz. Liście sałaty z pomidorkami skropione odrobiną oliwy z oliwek, owszem, są bardzo zdrowym i niskokalorycznym wyborem. Ale już zrobiona przez babcię sałatka jarzynowa z olbrzymią ilością majonezu to prawdziwa bomba kaloryczna!

Pijesz dwa litry wody dziennie

Zaraz, zaraz. Dlaczego to błąd? Dlaczego możemy nie chudnąć, kiedy wypijamy dwa litry wody dziennie? Przecież tak zalecają dietetycy. No właśnie. To, owszem, jest zalecenie ekspertów od żywienia, ale bardzo szacunkowe. Kiedy udamy się na konsultację do dietetyka wytłumaczy nam on, że powinniśmy pić około 30 ml wody na każdy kilogram ciała. Oznacza to, że kobieta, która waży 45 kg powinna wypić dziennie 1,35 l wody. Mało? Mówimy tylko o wodzie, nie o innych płynach. A im więcej ważymy, tym więcej powinniśmy pic. Osoba o wadze 65 kg powinna wypić już 1,95 l. A więc prawie 2 litry. Tak naprawdę nie ma jednej, uniwersalnej ilości płynów. Zalecane 2 litry wzięły się stąd, że najwięcej osób wpada swoją wagą w widełki od 1,75 do 2,3 l.

Nie jesz po 18 lub po 19

Stawiasz sobie cel i po danej godzinie nic już nie jesz. To błąd. Nasz tryb życia się zmienił. Niewiele osób chodzi spać o 20 czy 21. A zasada niejedzenia po 18 tylko wtedy miałaby zasadność. Według najnowszych zaleceń nie powinniśmy jeść około trzy godziny przed snem. Spokojnie możesz więc zjeść lekką kolację o 21, jeśli chodzisz spać dopiero po północy.

Objadasz się produktami light

Batonik light, jogurt o obniżonej zawartości tłuszczu, majonez light. Też wybierasz takie produkty? Okej, często, choć nie zawsze, są one zdrowsze i mają mniej kalorii, ale to nie znaczy, że możemy je jeść bez ograniczeń. Możesz je jeść raz na jakiś czas, ale nie cały czas. Kanapka z majonezem light tuczy tak samo jak kanapka z tym zwykłym.

Więcej o: