Co jeść, by mieć piękne zęby?

Nie lubisz chodzić do dentysty? Wcale nas to nie dziwi. Mamy dobrą wiadomość: jeśli z głową skomponujesz swoją dietę, jest szansa do gabinetu zaczniesz zaglądać coraz rzadziej.

Dołącz do nas na Facebooku

O tym, że słodycze, a także owoce nie są najlepszą metodą na piękny uśmiech, wiemy. Warto pamiętać o tym, by po zjedzeniu jabłka czy pomarańczy, sięgnąć po wodę, by przepłukać jamę ustną. Idealnie byłoby umyć zęby po każdym posiłku czy nawet przekąsce, ale nie zawsze takie rozwiązanie jest możliwe. Skoro zawsze mowa o tym, czego nie jeść, by mieć zdrowy i piękny uśmiech, dziś dla odmiany o produktach, które korzystnie wpływają na stan zdrowia naszych zębów.

 

Warto pochrupać

Orzechy, marchew czy seler to świetna alternatywa dla chipsów. W końcu są wśród nas tacy, którzy lubią sobie pochrupać. I słusznie, bo podczas tej czynności nasz organizm produkuje więcej śliny, która neutralizuje kwasy. Dzięki temu zapobiegamy próchnicy.

 

Nie stroń od nabiału

Mogłoby się wydawać, że mleko czy sery są dobre dla naszych zębów ze względu na wysoką zawartość wapnia. To fakt, jest jednak jeszcze jeden powód: kazeina. Jest to najważniejsze białko mleka, które również zmniejsza ryzyko wystąpienia próchnicy.

 

Walka z bakterią

Warto zapamiętać listę produktów, które skutecznie zwalczają bakterię odpowiedzialną za próchnicę zębów. Większość z nich pomaga również w utrzymaniu świeżego oddechu oraz zapobiega chorobom dziąseł. Mowa o: winogronach, jabłkach, czosnku, kakao oraz gałce muszkatołowej.

 

Postaw na antyoksydanty

Owszem, część z nich - np. pomarańcze - nie będzie aż tak korzystna dla zębów, ale rodzynki już tak. Liczne badania wykazały, że dzięki nim znacznie rzadziej będziemy mieć problem z zapaleniem jamy ustnej czy dziąseł.

Podobne działanie ma zielona herbata, a wszystko to za sprawą przeciwutleniaczy. Czarna herbata z kolei może być przyczyną brzydkiego osadu na zębach, ale zawarte w niej polifenole zabijają bakterie odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach wydobywający się z ust.

 

Źródło: Huffington Post.

Więcej o: