Zdrowo się odżywiasz? Uważaj na znajomych!

"Przestań! Przecież chodzisz codziennie na siłownię. Nic Ci nie będzie jak zjesz jedno ciastko" albo "Nie wygłupiaj się, czasem można odpuścić i spędzić wieczór z piwem i chipsami" - namawiają nas znajomi. Owszem, raz na jakiś czas nic się nie stanie, ale gdybyśmy ulegali za każdym razem, kiedy wychodzimy się z kimś spotkać, to moglibyśmy zapomnieć o zdrowym stylu życia.

Dołącz do nas na Facebooku

?Z kim przystajesz, taki się stajesz? - brzmi doskonale nam znane powiedzenie. I jest w nim wiele prawdy. Przeprowadzano liczne badania, które wskazują na to, że łatwiej jest nam prowadzić zdrowy i aktywny tryb życia, gdy otaczamy się takimi znajomymi. W przypadku, gdy przyjaźnimy się z ludźmi, którym nie zależy na właściwej diecie, ruchu czy szczupłej sylwetce, częściej nam się zdarzy ulec i zjeść chipsa, ciastko czy spróbować wypieku ?domowej roboty?, bo przecież jak można byłoby w takiej sytuacji odmówić?

Pamiętam, że kiedy przeszłam na dietę niskowęglowodanową i na dobre wyrzuciłam z menu makaron, pieczywo czy wszelkiego rodzaju chlebki, krakersy i inne pseudo-lekkie zamienniki, musiałam mówić, że mam nietolerancję na gluten. To była najprostsza metoda na to, by uciąć wszelkie dyskusje. Miałam dość wysłuchiwania mądrości na temat tego, że przecież jestem aktywna i nic mi się nie stanie. Owszem, ale przecież nie o kalorie chodzi, a cukier, tłuszcze typu trans czy lecytynę sojową, które zanieczyszczą mój organizm. Dlatego warto nie dać się zwieść i walczyć, by żyć w zgodzie z własnymi przekonaniami. Oto kilka sytuacji, na które warto uważać.

 

Życzliwi koledzy z pracy

?Zobacz, upiekłam ciasto. Oglądałam wczoraj program Nigeli i stwierdziłam, że muszę zrobić takie brownie z prawdziwego zdarzenia? - koleżanka w biurze zjawia się z ogromną tacą, na której pięknie ułożyła czekoladowy deser. Zapach rozchodzi się po całym pomieszczeniu, wszyscy zbierają się, że zabrać kawałek ?czegoś na ząb? do kawy. Ty od jakiegoś czasu dbasz o linię, szykujesz swoje ciało do nowego bikini i treningi na siłowni tak bardzo dały ci w kość, że słodki aromat nawet cię nie kusi. Grzecznie odmawiasz koleżance i co słyszysz? ?Ale ja nie spróbujesz nawet małego kawałeczka, żeby mi powiedzieć, czy dobre? Włożyłam w to ciasto tyle serca!? - i zaczyna się dyskusja.

Nasza rada: jeśli naprawdę nie chcesz zrobić odstępstwa od normy, nie ustępuj. Czy alkoholik, też musiałaby się skusić na kieliszeczek domowej nalewki, żeby ocenić umiejętności gospodarza?

 

Jak za dawnych lat

Wieczory filmowe z piwem i chipsami, domówki ze słodkimi nalewkami, stoły pozastawiane słodkościami - kiedy się umawiamy ze starymi, dobrymi znajomymi, ciężko będzie się stosować do zasad zdrowego odżywiania. Nie jest to jednak niemożliwe. Zawsze możesz przynieść ze sobą sałatkę (przynajmniej masz pewność, że nie ma tam ciężkich sosów), warzywa i własnoręcznie przygotowany dip na bazie jogurtu naturalnego czy orzechy, migdały bez polewy i soli.

Nasza rada: Jeśli jesteś osobą towarzyską i często zdarza ci się wychodzić, staraj się wybierać wino zamiast kolorowych drinków, zdrowe przekąski zamiast chipsów, a zobaczysz, że zabawa wcale nie jest gorsza!

 

Impreza lub clubbing

W tym wypadku alkohol jest największym problemem. Staraj się unikać słodkich koktajli, które mają więcej cukru niż ci się wydaje (sporo z nich przekracza 500 kcal!). Jeśli chcesz pić wódkę czy drinki, wybieraj proste rozwiązania: alkohol plus sok.

Kolejna sprawa, która często bywa zgubna, to jedzenie nocą. Znajomi zaczynają nas namawiać, by po wyjściu z klubu zajrzeć do otwartej nocą budki z kebabami czy po innego rodzaju fast food. Po kilku drinkach zdarza się, że przestajemy pamiętać o zdrowym jedzeniu.

Nasza rada: Zjedz coś większego przed wyjściem do klubu. Jeśli wiesz, że będziesz pić alkohol, na moment zapomnij o ograniczeniach typu: wieczorem nie jem węglowodanów. Lepiej zjeść pożywną kanapkę przygotowaną w domu przed wyjściem do klubu, niż wcinać hamburgery przed pójściem do łóżka.

Więcej o: