Największe grzechy na gwiazdkowych imprezach. Wystrzegaj się ich, a zakończysz święta bez dodatkowych centymetrów w talii

Zobacz, jakie błędy popełniamy najczęściej przy takich okazjach, jak świąteczne przyjęcia i na czym cierpią nasza sylwetka oraz dobre samopoczucie. Spróbuj się ich wystrzegać w przyszłości.

Najpierw wigilia w biurze, później przedświąteczne spotkanie ze znajomymi, no i prawdziwe święta w rodzinnym gronie. Ale to nie koniec. Jak tylko skończy się grudniowe szaleństwo za stołem, posypią się zaproszenia na karnawałowe imprezy. Co zrobić, aby nie skończyć z kilkoma centymetrami w pasie więcej? Oto błędy, których należy unikać.

Nie idź na imprezę z pustym żołądkiem

To jeden z najczęstszych błędów, jakie popełniamy. Pracujemy cały dzień na pełnych obrotach, żeby jak najszybciej skończyć to, co mamy do zrobienia danego dnia. Potem wpadamy do domu, prysznic, przebieranki, malowanki i jedziemy na miejsce. Tylko w tym całym szaleństwie nie było miejsca na obiad. Co robimy? Sięgamy po drinka lub lampkę wina, którą dostajemy na powitanie. Nie dość, że i tak dotarliśmy na miejsce głodni, to alkohol jeszcze bardziej to podkręci. Dodatkowo, wraz z ilością wypitych drinków, zwiększy się nasza tolerancja na tłuste i kaloryczne potrawy. Sięgniemy po nie chętniej, bo będziemy chcieli, by jak najszybciej zaspokoiły głód, a poza tym kto by się przejmował kaloriami po kilku głębszych

Eggnogowi powiedz NIE!

W Polsce coraz bardziej popularne jest przygotowywanie świątecznego menu pod zagraniczne dyktando. Owszem, zostaniemy uraczeni wódką, ale na wielu imprezach nie zabraknie takich rarytasów jak: eggnog. Owszem, ciepły napój alkoholowy na bazie whisky lub brandy, jajek i cukru jest bardzo smaczny, ale jedna szklanka zawiera średnio ok 350 kcal i 19g tłuszczu.

Świąteczne imprezy to często masa słodkości i alkoholu..
Pinterest

Trzymaj się z daleka od deski serów

Jeśli uwielbiasz wino i zamiast szklanki eggnoga, wybierzesz kilka lampek białego lub czerwonego trunku, uważaj na deskę serów. Często skupiamy się na rozmowie, stajemy w takim miejscu, gdzie przekąski mamy w zasięgu ręki i zjadamy ogromne ilości nabiału, który jednak jest tłusty. Co zrobić, by nie przesadzić? Zastosować się do kolejnej wskazówki:

Zamiast przekąsek, postaw na konkretny posiłek

Zrezygnuj z deski serów czy talerzyka z wypiekami na rzecz konkretnego dania. Możesz zacząć od zupy lub sałatki, a potem nałożyć na talerz porcję mięsa i warzywa. Coraz częściej na firmowych spotkaniach mamy do dyspozycji szwedzki stół, więc sam możesz komponować posiłki. Kiedy sięgniesz po mięso, rybę czy owoce morza, dostarczysz organizmowi więcej białka i na dłużej się nasycisz. A przecież o to właśnie chodzi.

Nie rezygnuj z aktywności

W okresie świątecznym często rezygnujemy z zajęć fitness czy ćwiczeń na siłowni, używając argumentu: nie mam czasu. Owszem, to czas, kiedy ilość obowiązków, które mamy na głowie, mnoży się, ale nie jest tak źle. Zredukuj liczbę treningów lub skróć je nieco w czasie albo zacznij wstawać wcześniej.

Więcej o: