Boże Narodzenie 2018: Jak nie przytyć na imprezach świątecznych?

Nadchodzi niebezpieczny czas dla naszej figury. Nie dość, że aura na zewnątrz nie motywuje do aktywności, to jeszcze czekają nas świąteczne spotkania z przyjaciółmi i imprezy gwiazdkowe w pracy. Co zrobić, by miło spędzić ten czas, ale nie przytyć?

Zacznijmy od tego, że okazji będzie wiele i należy zachować umiar. Przecież nie musisz pojawić się na każdej imprezie. Jeśli jednak jesteś osobą bardzo towarzyską i nie wyobrażasz sobie, że na którejś z nich mogłoby Ciebie zabraknąć, na część możesz pojechać samochodem. Wtedy, gdy nie pijesz alkoholu, łatwiej będzie Ci kontrolować to, co jesz i pijesz.

Zacznijmy od przekąsek...

Przede wszystkim staraj się nie chodzić na wspomniane imprezy gwiazdkowe z pustym żołądkiem. Jeśli nie masz czasu na normalny obiad, postaraj się o zdrową przekąskę: sałatka bez ciężkich sosów, garść migdałów, jabłko czy lekki serek np.: wiejski, będą dobrym rozwiązaniem. Gdy pojawisz się na imprezie, spróbuj najpierw napić się wody, to także nieco ostudzi Twój zapał do niezdrowych przekąsek.
Gdy pójdziesz głodny, ciężko będzie Ci się trzymać zasad zdrowego żywienia. Kiedy odczuwamy ssanie w żołądku, najczęściej chcemy je szybko stłumić, a wtedy mamy ochotę na potrawy tłuste lub słodkie. Jeśli chcesz się trzymać z daleka od świątecznych pierogów i ciast czy karnawałowej pizzy, zadbaj o to, by nie iść głodnym. Będzie ci dużo łatwiej.

Aby nie przytyć w święta, jednak cieszyć się wspaniałą atmosferą i jedzeniem, trzeba przestrzegać kilku zasad.
Pinterest

Bacznie się rozglądaj

Myślisz, że na imprezie nie ma nic lekkiego i dlatego sięgasz po chipsy lub pierogi? Dobrze się rozejrzyj. Teraz zdrowe jedzenie jest coraz bardziej popularne. Na pewno, wśród talerzy z ciepłymi potrawami uda Ci się znaleźć rybę lub białe mięso oraz warzywa, a zamiast tacki z ciastami, poszukaj tej, na której wyłożono owoce. Też jest to cukier, ale nie będzie na Twoim brzuchu tak widoczny jak kilka kawałków makowca czy porcja faworków.

Co pić, by nie utyć?

Wiadomo: wodę i zielona herbatę. Jednak wszyscy jesteśmy ludźmi i czasem mamy ochotę na coś mocniejszego. Pamiętaj, ze alkohol ma masę kalorii. Jak pić, by najmniej sobie zaszkodzić? Oto kilka wskazówek, które mogą być pomocne:

1.  Obok każdego drinka czy lampki wina postaw sobie szklankę wody. Dzięki temu wypijesz mniej, ale też nieco mniej zaszkodzisz swojemu organizmowi, jeśli będziesz dbać o odpowiednie nawodnienie.
2.  Bądź ostrożny z szotami. Wielu dietetyków i trenerów mówi, że picie czystej wódki jest dość dobrym rozwiązaniem na imprezach, ale zaznaczają, by zachować umiar. Faktycznie, jeden kieliszek wódki nie poszerzy bioder, ale bądźmy szczerzy, rzadko kiedy kończy się na dwóch czy trzech, dlatego warto pić świadomie.
3.  Przed imprezą załóż sobie ile wypijesz i trzymaj się tej wersji. Może być ciężko, ale uwierz nam: warto to zrobić. Nie dość, że nie spożyjesz zbyt dużej ilości kalorii, to jeszcze następnego dnia będziesz się cieszyć z tego, że udało się trzymać planu...

Alkohol i drinki na tak:

-    jasne, lekkie piwo - (mała butelka) ok. 110 kcal.
-    Lampka (120 ml) czerwonego lub białego wina wytrawnego - ok. 90 kcal.
-    Lampka (120 ml) wytrawnego szampana - ok. 105 kcal.
-    Jack Daniels (szot) - ok. 55 kcal.

Alkohole i drinki na nie:

-    Mai Tai - ok. 560 kcal.
-    Margarita - ok. 550 kcal.
-    Pina Colada - ok. 583 kcal.
-    Long Island Ice Tea - ok. 543 kcal.

Oczywiście są to przykładowe wartości, ponieważ każdy drink jest przygotowywany z innych składników, czasem zmieniane są proporcje. Pamiętaj, że jeśli już chcesz pić koktajle, to lepiej wybierać te proste na zasadzie: gin z tonikiem. I jeszcze raz apelujemy o umiar, bo tłuszczyk, który odkłada się na brzuchu czy boczkach, to nie tylko efekt tego, co jesz, ale też tego, co wypiłeś...

Więcej o: