5 błędów w ćwiczeniach na brzuch

Nie zaniedbujesz ćwiczeń na brzuch, ale ciągle nie widzisz efektów treningów? Trener personalny Jakub Cudziło, zebrał 5 powodów, które stoją na drodze do szczupłego, umięśnionego brzucha.

1. Wykonywanie ćwiczeń mocno angażujących talię. Należą do nich ćwiczenia ze skrętem tułowia (np. skłony ze skrętem tułowia). Wbrew pozorom, nie "wysmuklają" talii, a wręcz przeciwnie, mogą powodować jej poszerzanie (one zwiększają masę mięśniową mięśni skośnych i poprzecznych brzucha). Nie mówię też, że te ćwiczenia są złe, ponieważ są świetnym wyjściem np. dla osób chcących wzmocnić mięśnie stabilizujące postawę.

2. Zbyt intensywny trening mięśni brzucha. Wiele osób wychodzi z założenia, że im ciężej i częściej będą trenowali mięśnie brzucha, tym lepsze efekty uzyskają. Nic bardziej mylnego. Mięśnie brzucha, tak jak inne grupy mięśniowe, aby rosnąć potrzebują czasu na regenerację. Swoim podopiecznym zalecam trenowanie mięśni brzucha 2-3 razy w tygodniu, wykonując od 1 do 3 ćwiczeń, w 3-4 seriach.

3. Niekontrolowany oddech. Jest to chyba błąd, z którym spotykam się najczęściej. Wykonując ćwiczenia na mięśnie brzucha, wydychajcie powietrze w momencie, gdy zaczynacie napinać mięśnie i łapiecie oddech w negatywnej fazie ruchu.

4. Nieprzykładanie uwagi do diety. Wiele osób nie docenia wpływu diety na wygląd naszego ciała. Moim zdaniem, dieta jest czynnikiem, do którego powinniście przykładać większą uwagę, niż nawet do treningu mięśni brzucha, jeżeli chcecie pochwalić się zgrabnym, płaskim brzuchem na plaży. Zobacz, jak powinna wyglądać dieta na płaski brzuch.

5. Nieuwzględnianie ćwiczeń kardio w planie treningowym. Powodem, dla którego nie możesz zobaczyć swoich mięśni brzucha, jest zbyt wysoki poziom tkanki tłuszczowej w organizmie. Im otłuszczenie organizmu będzie niższe, tym mięśnie będą bliżej skóry i tym samym będą one lepiej widoczne. Trening kardio, o niskiej intensywności możemy wykonywać nawet 2 razy dziennie, 7 dni w tygodniu.

Artykuł napisał Jakub Cudziło, trener personalny. Sprawdź profil Jakuba na Facebooku.

Więcej o: