Naturalny doping

Doping nie kojarzy nam się dobrze. To w naszym odczuciu środki farmakologiczne, które są niedozwolone podczas uprawiania sportów. A jednak, istnieją składniki, które są określane mianem naturalnego dopingu. O jakich produktach mowa?

Naturalny doping, czyli co?

Zapomnij o tradycyjnym rozumieniu słowa doping. Naturalne wspomagacze to substancje pozyskiwane od natury, głównie z roślin, które są nie dość, że legalne, to na dodatek naprawdę zdrowe. Ich działanie podnosi wytrzymałość organizmu, daje przysłowiowego "kopa energetycznego". Stosując naturalny doping nie musimy także martwić się skutkami ubocznymi.

Co się w nich kryje? Przede wszystkim bogactwo składników odżywczych, które podkręcają funkcje naszego organizmu. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze, a zarazem najbardziej skuteczne naturalne dopalacze.

Sok z buraka

Sok z tego czerwonego warzywa jest jednym z najczęściej wybieranych, a przy tym najskuteczniejszym roślinnym środkiem dopingującym. Dlaczego? Sok z buraka zawiera wiele substancji poprawiających wydolność naszego organizmu i korzystnie wpływających na pracę organów. Przede wszystkim jest bogatym źródłem azotanów, które nasz organizm zmienia w azotyny, a następnie w tlenek azotu. Do tego procesu dochodzi podczas zwiększonego wysiłku fizycznego. Dzieje się tak, ponieważ nasz organizm jest niedotleniony i wykazujemy się wyższą kwasowością krwi. A to elementy niezbędne w procesie przekształcania azotanów.

Tlenek azotu poszerza znacząco naczynia krwionośne i tym samym sprawia, że więcej tlenu i substancji odżywczych może zostać dostarczonych do mięśni w trakcie aktywności fizycznej. To z kolei sprawia, że komórki mięśniowe mogą w tym czasie wytworzyć więcej energii.

Ponadto, według niektórych badań, tlenek azotu obniża koszt energetyczny, który ponoszą nasze mięśnie. Dzieje się tak, ponieważ  usuwa odpowiedzialne za tworzenie energii  mitochondria i enzymy odpowiedzialne za produkcję. W konsekwencji więcej ATP, to dłuższa i bardziej intensywna praca mięśni.

Sok z burak pity dwie-trzy godziny przed intensywnym treningiem może zapewnić konkretny skok energii. Dzięki temu łatwiej będzie nam wykonać niektóre ćwiczenia, będziemy odczuwać mniejsze zmęczenie i wykonamy więcej powtórzeń.

Kofeina

Drugim najpopularniejszym dopalaczem jest kofeina. Jest to substancja chemiczna, która występuje w naprawdę wielu roślinach. Nie tylko w kawie! Znajdziemy ją miedzy innymi w herbacie, kakao, yerba mate czy guaranie. Wchodzi w skład większości dostępnych na rynku energetyków.

Jak działa na nasz organizm? Jako stymulator pobudza bezpośrednio pracę mózgu. A dokładanie rzecz ujmując, wpływa na pozyskiwanie energii przez poszczególne komórki, czyli w dalszej perspektywie zwiększa wydolność organizmu. Pobudza także produkcję adrenaliny, która nie pozostaje obojętna, gdy mówimy o podnoszeniu możliwości naszego ciała.

W wyniku przemian organizmie powstają z kofeiny trzy główne metabolity: paraksantyna, teofilina i teobromina. Paraksantyna przyspiesza lipolizę, która powoduje rozkład komórek tłuszczowych i podkręca ich metabolizm. Teofilina działa rozkurczowo na mięśnie gładkie, przede wszystkim na oskrzela, a to pomaga w przemianie gazowej podczas uprawiania sportu. Dodatkowo ma swój udział w efektywności skurczów serca, a to poprawia wytrzymałość organizmu. Natomiast teobromina dostarcza więcej tlenu dla mięśni i mózgu, a to powoduje, że są one bardziej wytrzymałe na wysiłek fizyczny, po prostu wolniej się męczą.

Kofeina działa spektakularnie szybko, bo w ciągu kilkudziesięciu minut od spożycia zostaje wchłonięta w jelicie cienkim i żołądku. Stamtąd błyskawicznie rozchodzi się na cały organizm. W rezultacie jesteśmy pobudzenie nawet przez kilka godzin.

"Słabsze", ale równie skuteczne

Kofeina i sok z buraka to dwa główne naturalne dopalacze, w których znajdziemy najwięcej substancji pobudzających. Główne, ale nie jedyne.

Równie dobre jako naturalny doping okazują się choćby banany, które zawierają naturalną formę dopaminy. Jest to neuroprzekaźnik, wytwarzany i uwalniany przez komórki nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym. To dzięki dopaminie mamy energię do działania, lepsze samopoczucie i  więcej motywacji choćby do ćwiczeń.

Także istotne w dbaniu o poziom dopaminy są jogurty i sery. Ten rodzaj nabiału jest źródłem fenyloalaniny, czyli aminokwasu, który zmienia się w tyrozyny, a następnie właśnie w dopaminy.

Nie można też zapomnieć o wszelkich owocach jagodowych. To bogate źródło przeciwutleniaczy. A ich obecność zwalcza wolne rodniki, które także przyczyniają się do odpowiedniego poziomu dopaminy w organizmie.

Jak zastosować te produkty w charakterze naturalnego dopingu? Wystarczy wypić koktajl bananowo jagodowy przed treningiem. Od razu poczujemy przypływ mocy.

Więcej o: